- 22 845 19 89
- sekretariat@bpmokotow.waw.pl
- ul. Wiktorska 10, 02-587 Warszawa
Posłuchaj audycji:
Autorka: Aleksandra Kurkowska
Elbląg, lata 70. XX wieku. Pomagam babci przygotować obiad. Dziadek punktualnie o 15:00 wraca z pracy, lubi kiedy posiłek jest podany gorący. Potem krótka drzemka i o 16:30 wyrusza na działkę. Wraca pod wieczór, ale jest jeszcze jasno. Na motorze WFM przywozi w kobiałkach zbiory - ogórki, pomidory, fasolkę, kalafiora, koper. Kiedy jest sezon na truskawki, jedziemy z babcią autobusem, z dodatkowymi kobiałkami, by pomóc w zbiorach i transporcie. Kilka przystanków to dla mnie wielka wyprawa. Mam sześć lat.
Pamiętam zapach tych ogórków, pomidorów, truskawek. Pamiętam ich smak. Dziadek powtarzał, że te ze sklepu są inne. wtedy tych ze sklepu nie jadłam, więc trudno mi było porównać. Dziś bezskutecznie poszukuję smaku owoców sprzed lat.
W czasie pandemii pod naszym oknem, w Bloku oficerskim, założyliśmy inspekty. Dwie skrzynki o wymiarach 120x 80 cm. Mój mąż Olek wyhodował na parapecie pierwsze roślinki z nasion, pomidory i ogórki. I tak od kilku lat sadzonki pomidorów i ogórków trafiają do naszych skrzynek. A garść pomidorków co kilka dni trafia do miseczki. Już wiemy, że koktajlówki sprawdzają się lepiej.
Zrywając te małe owoce, znów staję się małą dziewczynką.